Siła żywiołów i ich wpływ na charakter człowieka

background-1621062_1280

Świat kształtują i składają się na niego siły, nazywane żywiołami lub głównymi elementami przyrody. Klasyfikacji żywiołów jest kilka w zależności od obranej teorii naukowej, religijnej, czy filozoficznej.

Jednak cztery z nich występują zawsze, w każdym systemie poglądowym i są nimi: woda, ogień, ziemia i powietrze. Te cztery siły posiadają w sobie, równolegle zarówno pierwiastek twórczy, budujący, jak i niszczycielski, mogący przynieść zagładę. Każda z owych sił podlega jednak procesowi nazywanemu obiegiem odżywczym, który polega na wzajemnym karmieniu się poszczególnymi żywiołami, tworząc zamknięty krąg. Woda podlewa ziemię, ziemia wytwarza rośliny produkujące tlen i zasilającym tym samym żywioł powietrza, a powietrze rozdmuchuje i podsyca ogień, który zgaśnie bez dostarczenia tlenu. Jednak tak samo, jak łatwo mogą się wzmacniać poszczególne siły, w ten sam sposób mogą się także niszczyć tak jak woda gasi ogień.

Jeżeli siła poszczególnych żywiołów w tak ogromny sposób kształtuje otaczający nas świat, nie sposób przejść obojętnie obok pytania „Jak żywioły wpływają na człowieka?”. Otóż ich wpływ jest znaczący. Dzięki żywiołom- ich brakowi lub nadmiarowi zmienia się nasze nastawienie, postrzeganie świata, a także codzienny sposób bycia. Przeczytaj poniżej jak każdy z żywiołów wpływa na Twój charakter.

WODA- odzwierciedla nasze ogólne postrzeganie rzeczywistości i samą ścieżkę życiową. Jeśli żywioł ten jest w równowadze czujemy się szczęśliwi i spełnieni. Bardzo łatwo przechodzimy przez kolejne etapy naszego życia, płynąc niejako z jego prądem niczym woda w rzece. W równowadze wody spotyka się wiele nowych osób na swej drodze, często podróżuje i nie przejmuje się ani przeszłością, ani przyszłość, najważniejsze jest tu i teraz. Jeżeli jednak żywiołu wody jest zbyt wiele można odczuwać niechęć do ciężkiej pracy, gdyż ma się wrażenie, że i tak wszystko przemija. Natomiast zbyt mała ilość wody może powodować alienację od otocznia, spadek samopoczucia i smutny, przygnębiający nastrój związany ze stagnacją.

OGIEŃ- symbolizuje zapał i nowe pomysły. Jest odzwierciedleniem kreatywności i weny. Im więcej ognia tym lepsze pomysły przychodzą nam do głowy. Ogień to także wszelkie emocje, dlatego jeżeli jest go zbyt dużo, taka osoba może pobadać w skrajnie emocjonalne stany, które mogą męczyć zarówno ją, jak i inne osoby obok. Brak ognia lub zbyt mała jego ilość objawia się w braku pomysłów na własne życie i lękiem przed wdrażaniem jakiegokolwiek nowego planu.

ZIEMIA- to podstawa życia każdego z nas. W stanie równowagi tego żywiołu czujemy, że zawsze jesteśmy w dobrym miejscu i czasie. Pewność siebie to cecha harmonii żywiołu ziemi. Jeśli jednak zdarzy się jej nadmiar, człowiek zaczyna wrastać korzeniami w miejsce, w którym aktualnie stoi. Staje się leniwy, spóźnialski i ociężały, jakby na swoich barkach niósł trudy całego świata. Osoby które w kontraście mają żywiołu ziemi w sobie zbyt mało stają się rozchwiane emocjonalnie i nie potrafią znaleźć swojego miejsca, gubią się, nie wiedzą co ze sobą zrobić, są pobudzone jednak nic z tego nie wynika, nie potrafią sprawnie działać, ogarnia je chaos.

POWIETRZE- to ruch i zmiany ciągle wprowadzane w życie. Im więcej powietrza tym więcej podróży i zmian na każdym tle. Osoby z nadmiarem tego żywiołu są niecierpliwe i nie mogą ustać w miejscu, mają bardzo rozproszony umysł, który nie może skupić się na jednej rzeczy zbyt długo. Jednak osoby ze zbyt małą dozą powietrza boją się zmian, przede wszystkim na takim tle jak: zmiana pracy, czy przeprowadzka- wywołuje to u takich osób wewnętrzny paniczny strach przed nowym.five-elements-379106_1280

W każdym z nas żywioły codziennie walczą o swoją pozycję. Jednak nasza rola to utrzymanie ich w idealnej równowadze. To wtedy będziemy szczęśliwsi i pełni sił witalnych.

A które żywioły są najbliższe Tobie?

Zmiany lasu na przestrzeni czasu

Las w słoiku, mimo iż żyje bez interwencji z zewnątrz, także polega pewnym istotnym przemianom. Niektórych kwestii tj. rozrost systemów korzeniowych nie bylibyśmy w stanie obserwować w „normalnych” warunkach. Dzięki przezroczystym ściankom i swoistemu przekrojowi poprzez wszystkie warstwy podłoża, można podziwiać prawdziwą magię sił przyrody, od powstawania nowych pędów, czy kiełkowania młodych roślin, poprzez poszerzanie się korzeni, aż do usychania i opadania obumarłych części roślin.

Wzrastanie źdźbła trawy


Malutkie, nowe, soczyście zielone pędy


Proces usychania liścia


Poziomka pnie się w górę, być może niedługo ukaże się także jej owoc


Gość w słoiku


Kiełkowanie


Rozrastanie się szczawika zajęczego


Rozrost systemów korzeniowych w przeciągu zaledwie kilku dni od utworzenia słoika


Jeśli interesuje Cię to zagadnienie, więcej na ten temat znajdziesz w zakładce menu- lasy w słoikach lub galerii słoików.

Kasztany i zła energia

Żyjemy w świecie, gdzie zewsząd otaczają nas fale elektromagnetyczne. Promieniują telewizory, komputery, telefony komórkowe i wszystkie sprzęty elektryczne. Promieniowanie podczerwone, mikrofale, to tylko czubek góry lodowej. Gdybyśmy mogli to wszystko zobaczyć, mielibyśmy wrażenie, że poruszamy się we mgle różnych wibracji.

face-1574178_1920

Takie środowisko drastycznie różni się od naturalnego świata, do jakiego człowiek niegdyś był przyzwyczajony. Co do tego jednak mają znane wszystkim dzieciom i dorosłym kasztany? Otóż większość z nas może sobie przypomnieć osobę w rodzinie (być może babcię lub starszą ciocię), które nosiły kasztany w kieszeniach lub wkładały pod łóżko, czy materac. Każdy kto to praktykował kierował się powiedzeniem, że kasztany świetnie wpływają na zdrowie, reumatyzm, czy dobry sen. Skąd się wzięło takie przekonanie? Kasztany bowiem mają ogromny potencjał w pochłanianiu wyżej opisywanej negatywnej energii. Neutralizują promieniowanie, dlatego lepiej niż pod łóżkiem położyć je obok telewizora, czy miejsca gdzie pracujemy na komputerze. Pamiętajmy jednak, że kasztany działają dobrze, ale nie w nadmiernej ilości. Worek kasztanów może bardziej zaszkodzić niż pomóc, z tego względu, że kasztany po zaabsorbowaniu możliwie dużej dawki negatywnej energii nie neutralizują jej, tylko ją przechowują i istnieje ryzyko, że mogą one oddawać w późniejszym czasie to negatywne promieniowanie, które pochłonęły. Kasztany po wysuszeniu i nadmiernym zmarszczeniu należy bezzwłocznie usunąć i wymienić na nowe, jeżeli jest sezon.

Wykonałam własny eksperyment, polegający na zebraniu świeżych kasztanów (prosto z łupin), wybraniu dwóch identycznych sztuk i ułożeniu ich w różnych miejscach w domu, w tym obok telewizora. Ku mojemu zdziwieniu na efekty nie trzeba było długo czekać, po około 10 minutach kasztan po jednej stronie monitora  był zdecydowanie bardziej matowy, niż drugi położony po innej stronie półki (patrz zdjęcie poniżej)

wp_20160910_14_03_15_pro

Dlaczego tak się stało? Odpowiedź można znaleźć na kolejnym zdjęciu. Jak widać, dokładnie po stronie matowego kasztana znajdują się liczne wejścia i bardzo długa, niewidoczna w całości na zdjęciu- listwa rozdzielająca. Są tam podłączonewp_20160910_14_03_34_pro wszelkie sprzęty i jest to jedno z największych skupisk negatywnego promieniowania w mieszkaniu. Jak widać zaledwie kilka minut wystarczyło, aby kasztan zaabsorbował bardzo duże stężenie złej energii. Utrata połysku, a w dalszej kolejności regularnej, okrągłej struktury na rzecz zmarszczek powierzchniowych ukazują poziom mocy pochłaniania danego kasztana. Im większy połysk i okrągły kształt tym większa możliwość absorpcji negatywnego promieniowania. Dokładnie tak samo zachowywał się kasztan położony na nieużywanym w danej chwili telefonie komórkowym. Po upływie ok 15 minut kasztan zaczął matowieć. Oczywiście telefon miał aktywne połączenie wi-fi, a także jak każdy sprzęt elektroniczny dodatkowo promieniował. Ostatnim eksperymentem, który jednak ciężko było udokumentować na zdjęciu było zabranie kasztana do miejsca, gdzie ilość komputerów, serwerów i innych sprzętów elektronicznych jest nietuzinkowa, czyli do firmy informatycznej. Po kilku dniach pozostawienia kasztana w kieszeni kurtki, która znajdowała się w budynku średnio osiem godzin dziennie, kasztan prócz tego, że był matowy i cały pomarszczony był niewiarygodnie lekki i po stuknięciu wydawał  pusty dźwięk. Podczas lekkiego nacisku między palcami po prostu rozleciał się na drobne kawałki. Podczas gdy z kasztanami dużo starszymi, które znajdowały się w domu nie stało się nic podobnego. Owszem były matowe i lekko pofałdowane, ale dalej czuć było ich ciężar. „Kasztan informatyczny” natomiast zaabsorbował energię do tego stopnia, do jakiego był stworzony, a w momencie wyczerpania swoich zasobów, negatywna, skumulowana energia po prostu trawiła go od środka. Warto zatem w sezonie jesiennym uzbierać kilka dużych, świeżych kasztanów i ustawić je obok komputera, telewizora, czy telefonu komórkowego.