Ascetycznie

6tag_011116-193016

Nowy słoik w lekko ascetycznym klimacie. Przepych nie zawsze musi oznaczać coś zdecydowanie lepszego. Czasami wystarczy garść świeżego mchu i stara kora, by stworzyć niepowtarzalny krajobraz niczym wzgórza z krainy hobbitów.

„Zmęczyć się. Zmoknąć. Nawdychać światła, zasnąć.v__dc6d1-2
Wtopić się w las gdy zachodu światła zgasną.
Wtulić się w zbocze węsząc w nim zapewnienie.
Wietrząc w nim jasność lub choćby zapomnienie.
Szczyty są objawieniem. Śpiewają im kamienie(…)
Gdy wącham zimną ciszę we mgle,
Zwyczaje mnisze nabywa kto tu przyszedł to wie”
DonGuralEsko „Apartament”

Nastrój w którym wykonywany jest dany słoik, zawsze dyktuje jego naturę i klimat. W dzisiejszy dzień, pełen zadumy, trwogi, ciemności i światła powstał ten oto- ascetyczny miraż mojej wyobraźni, wykonany właśnie dziś, w aurze Święta Zmarłych. Suchy fragment kory, ukazuje kruchość i nieodzowną chwilę śmierci, jednak otaczający go zewsząd mech jest alegorią tętniącej, zalewającej fali życia. W tym słoiku życie i śmierć mieszają się ze sobą, tworząc leśny koktajl zmysłowej melancholii.