Przeprowadzka do słoika

Rozpoczynam etiudę na jedno krzesło. Wszechobecny i niezastąpiony mech wp_20161122_18_28_39_pro-2zielenieje tak mocno, że oczy z tęsknoty za wiosną stają się zamglone… I tak marzę, by przysiąść w cieniu, pod wiszącą skałą, podziwiać wschodzące słońce, muskające moje policzki. Ogrzać się w jego promieniach na krześle, które jest ostatnim reliktem po współczesnym świecie. I tak stoją obok siebie prawie martwy pień, żywy do bólu mech i smutne, metalowe krzesło, jako alegoria pozostałości po samotnym pustelniku. Ale gdzie on się podział? Schował w jaskini? Zginął? Zasnął? Czy przemienił w kiełkujące źdźbło trawy? I jak do diaska się tam zmieścił? Być może znalazł buteleczkę z napisem „Wypij mnie” niczym w Alicji z Krainy Czarów. Zmniejszył się i wślizgnął ciemną nocą. Chociaż być może zbyt optymistycznie patrzę na świat. Ktoś mógł po prostu wyrzucić to niepotrzebne już krzesło i zostawić na pożarcie rdzy. Omszone, zniszczone stoi niczym w muzeum. Jak eksponat na którym nie można usiąść…

Chyba, że ma się buteleczkę z napisem „Wypij mnie”

potion-1249050_1920

Taki dziś nastrój dyktował warunki. Czasami w słoneczny dzień, tworzą się jedne z najbardziej pogmatwanych pomysłów.

wp_20161122_18_59_41_pro-2„Pani wie, że dla mężczyzny kochającego kobieta jest świętością jak ołtarz. Słusznie czy niesłusznie, ale tymczasem tak jest. Otóż jeżeli taki pierwszy lepszy awanturnik zbliża się do tej świętości jak do krzesła i postępuje z nią jak z krzesłem, a ołtarz prawie zachwyca się podobnym traktowaniem, wówczas (…) zaczynamy przypuszczać, że ów ołtarz jest naprawdę tylko krzesłem.” Bolesław Prus-Lalka

A jeżeli mimo wszystko nie dam rady zmieścić się do słoika, zawsze zostaje las w… pokoju 😉

6tag_231116-134047

Dzisiejsze świeżynki

Gdy zapach kleju i farby miesza się z aromatem świeżego mchu to znak, że nastąpiły kolejne zmiany w i na słoikach. Palce na kilka dni zostały pobrudzone mocnym klejem, zadrapany został nowy lakier do paznokci i powstał wielki bałagan dookoła, ale to nic. Dla pasji warto się poświęcać  na zdjęciach nowe nakrętki, etykietka i lśniący w promieniach słońca prawdziwy kalcyt kielecki. Takie oto mamy świeżynki.

Słoiki w nowej odsłonie

Przedstawiam efekt metamorfozy, jaki przeszły ostatnio niektóre słoiki. Praca była żmudna. Trwało to długo, zapachy w pracowni przypominały raczej zakład lakierniczy, niż fabrykę magii, a moje dłonie do tej pory są w odcieniach szarości, ale chyba było warto.

Oto wyniki mojej pracy:

phototastic-2016-11-08_5fea7a83-42be-4c65-866a-e580855d83241

Dla miłośników zoologii


phototastic-2016-11-08_7b09b18d-76c3-4b2a-b2b4-cd155a291c3b

Słoik Frankenstein’a


phototastic-2016-11-08_f6982a6b-8dab-4618-9c5a-8ac770c6c81d1

Zakrętki eleganckich minimalistów


Z racji tego, iż za oknem temperatura drastycznie spada, sezon na wykonywanie lasów w słoiku powoli dobiega końca. Zajęłam się zatem ozdabianiem tych już istniejących. Poprzez połączenie natury, sztuki i nowoczesności, miałam na celu stworzenie małych rzeźb. To jednak dopiero początek. Pomysłów zostało jeszcze wiele do zrealizowania, także śledźcie kolejne zmiany „w” i „na” słoikach 🙂