Dzisiejsze świeżynki

Gdy zapach kleju i farby miesza się z aromatem świeżego mchu to znak, że nastąpiły kolejne zmiany w i na słoikach. Palce na kilka dni zostały pobrudzone mocnym klejem, zadrapany został nowy lakier do paznokci i powstał wielki bałagan dookoła, ale to nic. Dla pasji warto się poświęcać  na zdjęciach nowe nakrętki, etykietka i lśniący w promieniach słońca prawdziwy kalcyt kielecki. Takie oto mamy świeżynki.

Słoiki w nowej odsłonie

Przedstawiam efekt metamorfozy, jaki przeszły ostatnio niektóre słoiki. Praca była żmudna. Trwało to długo, zapachy w pracowni przypominały raczej zakład lakierniczy, niż fabrykę magii, a moje dłonie do tej pory są w odcieniach szarości, ale chyba było warto.

Oto wyniki mojej pracy:

phototastic-2016-11-08_5fea7a83-42be-4c65-866a-e580855d83241

Dla miłośników zoologii


phototastic-2016-11-08_7b09b18d-76c3-4b2a-b2b4-cd155a291c3b

Słoik Frankenstein’a


phototastic-2016-11-08_f6982a6b-8dab-4618-9c5a-8ac770c6c81d1

Zakrętki eleganckich minimalistów


Z racji tego, iż za oknem temperatura drastycznie spada, sezon na wykonywanie lasów w słoiku powoli dobiega końca. Zajęłam się zatem ozdabianiem tych już istniejących. Poprzez połączenie natury, sztuki i nowoczesności, miałam na celu stworzenie małych rzeźb. To jednak dopiero początek. Pomysłów zostało jeszcze wiele do zrealizowania, także śledźcie kolejne zmiany „w” i „na” słoikach 🙂